Nadszedł ten piękny dzień, kiedy w końcu po wielu trudach, załatwianiu wniosków kredytowych oraz różnego rodzaju papierologii, zakupiłam swoje pierwsze mieszkanie. Oczywiście na rynku wtórnym, jeśli chodzi o rynek pierwotny niestety ograniczały mnie koszty. Chciałam je szybko urządzić po swojemu, żeby móc się wprowadzić. Jakie było moje zdziwienie, gdy otrzymałam informacje od spółdzielni, że do remontu są potrzebne kontenery na gruz.

Remont, a potrzeba wywozu gruzu

kontenery na gruzByłam bardzo zaskoczona, ponieważ moim celem nie było wyburzanie ścian, tylko odświeżenie ścian. Po kilku dość gwałtownych wymianach zdań, w końcu zapytałam eksperta i okazuje się, że rzeczywiście kontenery na gruz są potrzebne. Przyczyna tkwi w tym, że budownictwo jest stare i ściany trzeba skrobać, a także powiększać futryny, ponieważ nie są one przystosowane do obecnie produkowanych drzwi. Oczywiście jest możliwość zamówienia drzwi na wymiar, ale w całkowitym rozrachunku okazuje się to nieopłacalne. Tak więc, mądrzejsza o opinię eksperta, wyładowana na Pani ze spółdzielni, zadzwoniłam do poleconej firmy, która wynajmuje takie kontenery na gruz, przywozi je na miejsce, a później je sobie odbiera. Cena nie naciągnęła w jakiś specjalny sposób mojego budżetu. Okazało się, że pomimo dodatkowego wydatku powinnam się w nim zmieścić. Okazuje się, że to był strzał w dziesiątkę. Nie wyobrażałam nigdy sobie, że odnowienie mieszkania to tyle gruzu. Co najmniej, jak by mi wszystkie ściany wyburzyli. Przynajmniej sąsiedzi nie krzyczą, że cały zsyp mają zawalony przez mój remont.

Remont poszedł elegancko, kontenery na gruz zostały zabrane i wywiezione. Ja natomiast mogę teraz się cieszyć swoim nowym mieszkaniem, w pięknie odnowionych czterech ścianach. Teraz przez najbliższe dwadzieścia lat nie będę robić żadnego remontu, ponieważ strasznie dużo z tym pracy. 

 

Related Posts